Budownictwo jednorodzinne

0

Kategoria: Firmy | Opublikowano dania 06-03-2010

Budownictwo

Jednego razu zdarzył się cud. I nie jest to bynajmniej żaden kawał sceniczny. Był piękny, jasny poranek – akurat miałam tego dnia wolne od pracy i zajęć na uczelni. Dla przypomnienia pracuję w sporej korporacji projektów domów a studiuję na Politechnice Poznańskiej właśnie architekturę na czwartym roku. Planowałam, że w tym dniu przygotuję jakieś projekty domów jednorodzinnych, bo już niedługo nie będę pamiętała jak to się robi. Ani razu wcześniej nie zdarzało mi się, żeby praca przyszła do mnie. Wcześniej to ja musiałam się o wszystko starać, nalegać, aby dostać jakiekolwiek zlecone prace, czy szkice w domu. Aż tu nagle zadzwonił dzwonek do drzwi i zobaczyłam starszego pana, na oko po pięćdziesiątce, który naciskał, aby ze mną porozmawiać. W pierwszej chwili sądziłam, że to jakiś stręczyciel jakich nie mało i zamierzałam go spławić, informując go, że nie potrzebuję ani ozdób ani nowego odkurzacza. Nie pasowało mi jedno. Nigdy wcześniej domokrążcą nie był dojrzały pan, zawsze ładne, młode studentki. Stwierdziłam, w efekcie, że prawdopodobnie dorabia sobie do i tak niewielkiej już emerytury. Nagle rozwiał wszystkie moje wahania i przedstawił, że owszem jest pośrednikiem, ale odwiedza mnie w innej sprawie. Chciał zlecić mi dwa projekty domów jednorodzinnych, bo zakładają z żoną przeprowadzkę. Interesuje mnie z jakiego powodu wybrał moją osobę i czy to zbieg okoliczności, że dzisiaj, kiedy miałam się za to zabrać, pojawił się on. Omówiliśmy wstępnie wszystkie cechy jakimi miałby się odznaczać dom tego pana i zaprosiłam go do siebie za dwa tygodnie. Wtedy będzie możliwe rozmawiać o jakichś rezultatach pracy.

Zobacz także budowa domu, domy jednorodzinne

Powiązane wpisy:

  1. Domy jednorodzinne, budowa domów
  2. Domy jednorodzinne, budowa domów
  3. Budownictwo jednorodzinne
  4. Budownictwo jednorodzinne
  5. Budownictwo jednorodzinne