Jest to pytanie z gatunku pytań prostych, jednak żeby móc na nie jednoznacznie odpowiedź trzeba posiadać pewną wiedzę nie tylko teoretyczną, ale przede wszystkim praktyczną. Każdy gracz zastanawia się, do którego bukmachera iść, żeby móc liczyć na możliwie jak największą wygraną. W tym wypadku zwrot „największa wygrana” oznacza wielokrotność wcześniej postawionej przez nas sumy. Już w tym momencie rysuje nam się podział na bukmacherów internetowych reprezentujących tzw. betting oraz naziemnych, jak niech będzie Toto-Mix albo inne stacjonarne zakłady bukmacherskie STS. Reprezentantem tych pierwszych jest Bwin. Nie da się ukryć, że jak wszyscy bukmacherzy Internetowi oferuje on wyższe kursy niż ci tradycyjni. Dlaczego tak się dzieje? Otóż dlatego, że zakłady, które mają swoją siedzibę poza granicami naszego kraju nie płacą 10% podatku. Co innego bukmacherzy naziemni, jak np. Toto Mix, którzy zmuszeni są przez prawo polskie do płacenia dodatkowego podatku. Oprócz niego muszą dodatkowo często płacić za wynajem lokali, w których mają swoje punkty sprzedaży, co wiąże się z dodatkowymi sporymi kosztami(biorąc pod uwagę to, że ich oddziały znajdują się często w centrach miast, gdzie dzierżawa powierzchni do najtańszych nie należy). Wpływa to wszystko negatywnie na wysokość oferowanych przez nich kursów.
Uiszczania tych opłat nie ma obowiązku Bwin, który dzięki zaoszczędzonym w ten sposób pieniądzom może windować kursy. W ten sposób firmy internetowe będą zawsze o krok przed tymi tradycyjnymi, jednak w najbliższym czasie nie zapowiada się na jakiekolwiek zmiany.
Polskie ustawodawstwo swego czasu próbowało spętać „wirtualnych” bukmacherów jakimś podatkiem, co pozwoliło by firmom takim jak STS na stworzenie dla nich groźniejszej konkurencji, lecz tylko na próbach się skończyło.
Poza tym serwisy internetowe jak Bwin oferują bardzo interesujące i promocje, jak np. „zakłady bez ryzyka” czy bonus w postaci zwrotu pieniędzy, gdy obstawi się wynik bramkowy, a w meczu nie padnie żadna bramka. Dystansują w ten sposób swoich naziemnych konkurentów. Toto Mix powinien jak najszybciej przemyśleć ten problem, w przeciwnym razie może stracić wielu, nawet tych najbardziej oddanych fanów. Bez nich firma stanie się nierentowna i zostanie wyparta z rynku. W niedalekiej, choć nieokreślonej jeszcze przyszłości ma odbyć się zebranie szefów zarządów naziemnych bukmacherów. Jego inicjatorem są właściciele STS, , a czy owe zebranie przyniesie jakiekolwiek korzyści przekonamy się w przyszłości.
Powiązane wpisy:
