Kategoria: Bez kategorii | Opublikowano dania 09-01-2010
Piękna niskoprofilowa opona, na aucie za 500 tys, opona marki noname, piąta woda po kisielu marki Michellin czy GoodYear, czy warto kupować takie gumy, do niektórych samochodów napewno, ale czy na pewno warto kupić taką oponę do auta które rozpędza się do 100km/h poniżej 5 sekund oraz przekracza 250 km na godzinę, nie do takich samochodów powinniśmy kupować tylko opony najlepszych, najbardziej renomnowanych firm które korzystają z dziesiątek lat doświadczeń na torach wyścigowych. Testy opon to klucz do bezpiecznecznej jazdy.
Dobre, a przede wszystkim skuteczne opony to coś czego nie da się przecenić, testy opon nie zawsze wskazują obiektywnie które są najlepsze, osobiście jestem zwolennikiem kupowania najdroższych na rynku opon, zawsze fabrycznie nowych, ponieważ jedynie takie dadzą nam gwarancję że zrobiliśmy kompletnie wszystko żeby zagwarantować sobie bezpieczeństwo na drodze, reszta to rozwaga.
Bezpieczeństwo podróżowania po naszych pięknych drogach jest bardzo deficytowym towarem, drogi są w tragicznym stanie o ile w ogóle można nazywać je drogami, poza granicami o niebo lepiej wyglądają wiejskie dróżki biegnące wzdłuż pola niż nasze tak zwane trasy szybkiego ruchu czy autostrady. Testy opon muszą uwzględniać i polskie szczególne warunki.
Super szybkie samochody powinny być obute w opony o najwyższych indeksach szybkości, a także odpowiednio wzmocnione, nie mogą to być opony marki nieznanej bo możemy tego gorzko pożałować kiedy pęknie nam ona przy prędkościach 150-200 km na godzinę, oszczędność przy takich prędkościach schodzą na dalszy plan, liczy się tylko bezpieczeństwo.
Fatalne nawierzchnie jakie występują w naszym kraju sprawiają iż opony poddawane są prawdziwym torturom, na naszym rynku powinno się oferować tylko jeden typ opon, opony XL i to dodatkowo wzmocnione, dziury o głębokości kilkudziesięciu cm, kałuże pod którymi nie wiadomo co się kryje, za wysokie krawężniki to wyczerpujący test dla naszego samochodu, lecz także dla opon.Testy opon najczęściej prowadzi się na zachodnioeuropejskich drochach, które nijak odnoszą się do naszych szczególnych warunków.
Powiązane wpisy:
